piątek, 14 marca 2014

Choroba. :(

Hej. Tu Gabi. Jestem chora. :( W szkole się źle czułam i nauczycielka zadzwoniła po tatę. ;( Nooom. Gardło mnie boli, ledwo mówię, więc napiszę notkę, bo nie mogę z nikim pogadać ponieważ tylko słychać "Chrum, chrum" . Ajm świnka! Ale przejdźmy do rzeczy... Piszę książkę, dramat. :) Nie chcę wam całej pisać bo bym was zanudziła. Fragmencik proszę:

"..... Już byłam pod domem, gdy nagle zobaczyłam tajemniczego mężczyznę z nożem w ręku. Tak się przestraszyłam że nie mogłam się ruszyć! On mnie złapał za ręce, ja się zaczęłam szarpać, on powiedział
- Miałem ci okaleczyć tylko jedną nogę, lecz okaleczę dwie, jeśli się tak szarpiesz. - odrzekł... Lecz niepewnie.
Przestraszyłam się. Zobaczyłam mamę patrzącą przez okno, lecz niestety było tak ciemno, że nic nie zauważyła. Poczułam ostrze noża. Bolało, ale bardziej to że moja mama patrzy na to zajście, niż okaleczenie. Jechał samochód, odstraszył faceta. Ale niestety, musiałam dojść do drzwi. To było dobre 30 metrów. Może dla was to nie dużo, ale dla mnie tak. Bolało mnie wszystko. Gdy doszłam do domu, otworzyłam drzwi, mama siedziała w kuchni.
- Mamo... - mówię z dużym osłabieniem.
Mama nic nie mówi.
- Mamo! - już wołam ze złością.
Fajnie, to mogę iść spać, a w nocy się ślicznie wykrwawię. Tsa... Mamusia."

Nom. To ten fragmencik. To tyle. Papap

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz